Badanie Emotions in simulation-based education: friends or foes of learning przeprowadzone przez Vicki R. LeBlanc oraz Glenn D. Posnerta analizuje wpływ stanów emocjonalnych na procesy poznawcze studentów. Emocje towarzyszą nam w każdej chwili życia. Są one potężnymi przewodnikami dla naszej uwagi oraz pamięci. W edukacji opartej na symulacji medycznej rośnie zainteresowanie tym tematem. Wielu instruktorów zauważa, że aktywne uczestnictwo angażuje w silniej niż wykłady. Emocjonalny realizm scenariusza ma sprzyjać lepszemu przyswajaniu wiedzy. Zbyt małe emocje nie angażują studenta wystarczająco. Zbyt silne emocje mogą jednak przytłaczać ucznia. W artykule odpowiadamy na pytanie: Emocje w nauce opartej na symulacji – pomagają czy przeszkadzają?
Czym właściwie są emocje i dlaczego są ważne w procesie uczenia się?
Emocje to złożone procesy składające się z wielu komponentów. Obejmują one świadome odczucia oraz reakcje fizjologiczne. Możemy je dostrzec w mimice twarzy i postawie ciała. Pojawiają się one w odpowiedzi na ocenę danej sytuacji. Ocena ta zależy od naszych celów i poczucia kontroli. Wczesne modele klasyfikowały emocje według ich walencji. Dzielono je na pozytywne oraz negatywne. Brano pod uwagę także poziom pobudzenia. Nowsze modele skupiają się na konkretnych stanach, jak gniew czy strach. Każdy z tych stanów ma inny wpływ na nasze myślenie. Strach motywuje do ostrożności i unikania szkód. Radość może sygnalizować, że osiągnęliśmy już cel. Może to prowadzić do mniejszej motywacji do dalszego wysiłku. Świadomość, jak ważną rolę odgrywają emocje w procesie uczenia się pomaga lepiej zaprojektować zajęcia, tak, aby w pełni angażowały studentów, jednocześnie dając im poczucie bezpieczeństwa.
Jak emocje wpływają na uwagę i pamięć?
Uwaga jest procesem niezbędnym do skutecznego uczenia się. Nasza zdolność do koncentracji jest jednak ograniczona. Nie możemy przetworzyć wszystkich bodźców z otoczenia. Selekcja informacji jest często stronnicza. Wybieramy bodźce zgodne z naszym aktualnym nastrojem. Zjawisko to nazywamy przetwarzaniem zgodnym z nastrojem. Osoba lękliwa szybciej zauważy sygnały zagrożenia. W symulacji lękliwy student patrzy na reakcje obserwatora. Może przez to przegapić ważne szczegóły scenariusza. Emocje pozytywne mogą z kolei zwiększać rozproszenie.
Pamięć to kolejny proces kluczowy dla edukacji. Wydarzenia emocjonalne zapamiętujemy zazwyczaj bardzo żywo. Często wierzymy, że takie wspomnienia są dokładniejsze. Badania pokazują jednak, że bywają one obarczone błędami. Zapamiętujemy szczegóły centralne dla wyzwalacza emocji. Pomijamy przy tym informacje peryferyjne. Vicki R. LeBlanc oraz Glenn D. Posner przywołują zjawisko skupienia na broni. Ofiary przestępstw dokładnie opisują pistolet, ale nie twarz sprawcy. W symulacji student może zapamiętać tylko stresujący moment. Zapomni natomiast o procedurach medycznych z tła.
Wspomnienia są częściowo rekonstruowane na podstawie naszych skryptów. Skrypty to umysłowe reprezentacje typowych sytuacji. Badania nad wydarzeniami z 11 września 2001 roku to potwierdzają. Wiele osób błędnie pamiętało, że widziało pierwszy samolot w telewizji. Podobne efekty zaobserwowano u ratowników medycznych. Po stresującej symulacji częściej zgłaszali oni zdarzenia, które nie zaszły. Emocje mogą więc prowadzić do błędnej rekonstrukcji przeszłości.
Jak instruktorzy mogą wspierać studentów w nauce?
Instruktorzy powinni świadomie planować jakie emocje mogą pojawić się w scenariuszach. Czasem wywołanie stresu jest konkretnym celem sesji. Ma to przygotować studentów do realiów pracy. Sama ekspozycja na stres to jednak za mało. Należy uczyć studentów adaptacyjnych strategii radzenia sobie, aby uniknęli oni wypalenia zawodowego w przyszłości. Instruktor musi być przygotowany na różne reakcje studentów. Każdy student może zareagować inaczej na ten sam bodziec. Warto tego nie krytykować, a jedynie poddać refleksji.
Instruktorzy powinni unikać nieoczekiwanych reakcji emocjonalnych. Często wynikają one z braku bezpieczeństwa psychologicznego. Problemem mogą być też zbyt trudne zadania. Poczucie bycia ocenianym również budzi lęk. Nawet sposób przekazywania informacji zwrotnej wywołuje emocje. Może to wpłynąć na to, jak student przyjmuje rady i czy je w ogóle przyjmie – zbyt wysoki poziom lęku zamyka na przetwarzanie wiedzy, w tym informacji zwrotnej.
Ważnym krokiem jest zapewnienie bezpieczeństwa psychologicznego. Należy minimalizować strach przed popełnieniem błędu. Kluczowy jest etap briefingu przed symulacją. Buduje on zaufanie oraz wzajemny szacunek.
Instruktorzy muszą uważnie obserwować swoich studentów. Emocje widać w mimice oraz mowie ciała. Zmiana tonu głosu również jest sygnałem. Jeśli emocje utrudniają naukę, należy je nazwać. Nazwanie emocji pomaga je wyregulować.
Można również stosować zewnętrzną regulację emocji. Instruktor może zmodyfikować ćwiczenie w trakcie trwania. Może odwrócić uwagę studenta od szkodliwych bodźców. Pomocne jest też wspólne przeformułowanie sytuacji. Jeśli student czuje wstyd, warto to znormalizować, pomoże to wrócić do postawy ciekawości i rozwoju, która sprzyja procesowi uczenia się.
Po sesjach budzących silne emocje warto dać materiały pisemne. Mogą to być wytyczne lub schematy decyzji. Pomaga to utrwalić wiedzę mimo stresu. Ważne punkty można zapisać na tablicy. Studenci mogą je potem sfotografować do powtórki.
Regulacja emocji to świadome modyfikowanie własnych reakcji. Często zostawiamy studentów samych z tym zadaniem. Mogą oni wtedy wykształcić złe nawyki. Tłumienie emocji jest strategią nieadaptacyjną. Prowadzi ono do gorszych wyników w nauce. Może też szkodzić zdrowiu psychicznemu, a w dalszej perspektywie nie służy satysfakcji w pracy, a wypaleniu zawodowemu.
Zainteresowało Cię to badanie? Zapoznaj się z jego szczegółami LINK

